Doświadczenia - Portal Edukacyjny - Wychowanie Komunikacyjne
Nauczyciele » Aktualności
Powiększ tekst:
Powiększ tekstPomniejsz tekst

Akademia Motorowerowa Włodzimierza Gąsiorka - Jazda motorowerem - szkolenie cz. 3

03-10-2010, kategoria Aktualności - Metodyk-Radzi - Porady


O autorze>>

Akademia Motorowerowa Włodzimierza Gąsiorka

Jazda motorowerem
szkolenie cz. 3



    Czy to już wszystko? Czy potrafimy bezpiecznie jeździć motorowerem? Oczywiście, nie! Powiedzieliśmy o zasadach i o podstawach techniki jazdy, bez których ani rusz. Każdy z wymienionych elementów techniki jazdy to cały rozdział, bogactwo technik i sposobów.
    Weźmy np. sposób korzystania ze sprzęgła. Znane są pojęcia – strzelanie „dźwignią sprzęgła" i jazda "na półsprzęgle”. Kiedy i co to daje? To cały wywód. A hamowanie? Awaryjne i pomocnicze? "Dohamowanie" na zakręcie? Hamulec tylnego koła jako element procesu kierowania pojazdem? Technika zmiany biegów? Operowanie skrzynią biegów, by jechać ekonomicznie? Redukcja biegów, pomocna przy hamowaniu? Wpływ ogumienia na komfort i bezpieczeństwo jazdy? Wpływ temperatury, widoczności i rodzaju nawierzchni, oświetlenia drogi?

    Czy można to wszystko opanować, nauczyć się, przyswoić? Tak, choć nie tylko czytając publikacje, ale przede wszystkim jeżdżąc aktywnie w każdych warunkach. Powtarzając każdy element wiele dziesiątków razy.

    Nie starajcie się opanować na raz całego materiału. Czyńcie to etapami, a każdy następny etap niech będzie poprzedzony powtórką ćwiczeń już przerobionych.


Jazda w terenie
    Jazda po drogach utwardzonych to jedno, a jazda po drogach polnych, bezdrożach, po nierównościach terenu, błocie i piachu - to drugie.

    Drogi utwardzone to te z nawierzchnią asfaltową, betonową lub ułożone z nowoczesnej kostki. Równiutkie jak stół, gładziutkie i czyste. Jazda po takich drogach to sama przyjemność i żadnych zagrożeń. Niestety, to tylko teoria. Drogi utwardzone w Polsce to w większości, brudny nierówny asfalt, pełen dziur i wykrotów.

    Im bliżej prawego skraju drogi, tym nawierzchnia gorsza. Więcej dziur i brudu, a motorower, jako pojazd poruszający się wolno (do 45 km/godz.), musi trzymać się możliwie jak najbliżej prawej strony drogi. Dlatego umiejętność jazdy w terenie nabiera szczególnego znaczenia w Polsce, nawet wtedy, gdy jedziemy po drogach utwardzonych.

    Czym się różni jazda w terenie od jazdy po drogach utwardzonych? Gdyby obie drogi były równe i proste – przyczepnością opon do podłoża. Najbardziej „przyczepny” jest suchy beton, potem czysty asfalt, kostka betonowa, potem nawierzchnie zmoczone i wreszcie nawierzchnie piaszczyste, błotniste, zaśnieżone.Listę zamyka lód na drodze, z którym radzą sobie jedynie opony „okolcowane”. Jazda drogą zniszczoną o wybitej nawierzchni wymaga zastosowania specjalnej techniki jazdy. Cały ciężar ciała przenosi się na podnóżki, zbiornik mocno ściska się kolanami i silnie trzyma kierownicę. Skuter, mający małe koła, z natury rzeczy wymaga znacznego zmniejszenia szybkości. Przed odcinkiem drogi śliskiej (kostka bazaltowa, błoto itp.) konieczne jest wyhamowanie i ewentualna zmiana biegu na niższy. Przekroczenie granicy odcinka suchego i mokrego drogi musi odbyć się przy wyprostowanym motocyklu i równej, spokojnej jeździe. Nie należy w tym czasie ani zamykać, ani dodawać „gazu”.

    Najładniejsze miejsca campingowe wymagają nieraz dalekich zjazdów od głównej drogi. Łatwo jest wtedy natknąć się na piasek, błoto czy kamieniste koryto wyschniętego potoku. Motocyklista powinien umieć poradzić sobie w takim terenie. Wprawdzie skutery nie najlepiej nadają się na tego rodzaju drogi, przy zastosowaniu jednak pewnych zasad techniki jazdy, przejazd okaże się możliwy. Przed zjechaniem z drogi należy włączyć odpowiedni bieg, przewidziany do pokonania zamierzonego odcinka terenu. Zmiana biegu w czasie jazdy po piasku lub błocie może spowodować szarpnięcie i zarzucenie tylnego koła.

    Odcinki piaszczyste pokonuje się możliwie z dużą szybkością, na otwartym „gazie”. Wtedy motocykl prowadzi się znacznie łatwiej. Trzeba jednocześnie starać się o utrzymanie prostego kierunku jazdy. Ewentualne zmiany kierunku uzyskuje się przez przechylenie się w lewo lub w prawo, a nie przez skręcanie kierownicy.

    Jeśli w sypkim piasku lub błocie koło tylne zacznie tracić przyczepność, obracając się coraz szybciej i z poślizgiem, to należy lekko przymknąć „gaz”. W razie „zakopania” się motocykla tylnym kołem w piasku lub w błocie, należy możliwie szybko wyłączyć sprzęgło, aby motocykl nie osiadł na gruncie. Następnie, opierając się nogami o ziemię, ściągnąć całą siłą motocykl do tyłu, po czym włączyć sprzęgło i na małym „gazie”, aby uniknąć poślizgu tylnego koła, popychając motocykl nogami ruszyć do przodu.

    Do specjalnie trudnych odcinków terenowych należą odcinki gliniaste. Mokra glina jest bardzo śliska (nawet pokryta roślinnością), sucha zaś twarda i nierówna, jazda więc taką drogą wymaga szczególnej uwagi.

    W terenie kamienistym trzeba pilnować, żeby przednie koło nie osuwało się na boki. Odcinki takiej drogi trzeba pokonywać stojąc na podnóżkach. Na kamieniach mokrych należy przede wszystkim uważać, aby nie najeżdżać na boczne ścianki kamieni. Przednie koło powinno zawsze dokładnie trafiać między dwa kamienie.


Jazda w trudnych warunkach atmosferycznych
    Deszcz jest wrogiem motocyklisty. Nie tylko może przemoczyć do cna, ale zalewając twarz i oczy ogromnie utrudnić prowadzenie motocykla. Przed przemoczeniem należy się ochronoć nakładając nieprzemakalne ubranie (skórzane lub z tkaniny nie przepuszczającej wody) oraz nieprzemakalne buty.

    Przed zalewaniem oczu chroni kask z szybą. Szyba zalana deszczem utrudnia jednak widoczność, na co, niestety, nie ma rady. Jeśli zachodzi tylko mgłą, można temu zapobiec nacierając szybki tłuszczem, gliceryną lub specjalną pastą. Trzeba pamiętać, że jezdnie są najbardziej śliskie na początku opadu. Niezmyty kurz tworzy bowiem z wodą cienką warstewkę błota. Po chwili błoto to zostaje spłukane i przyczepność nieco wzrasta.

    W czasie słotnej jesieni trzeba się wystrzegać śliskich, gnijących liści, przylepionych do drogi. Podczas jazdy w czasie deszczu należy zachowywać prosty tor jazdy, hamować ostrożnie obydwoma hamulcami, nie wyłączając sprzęgła. Po przejechaniu głębszej kałuży lub podczas ulewnego deszczu, może się zdarzyć, że woda dostanie się do bębnów hamulcowych i hamulce będą działać mniej skutecznie. W takim przypadku należy jechać chwilę na lekko wciśniętych hamulcach, aby szczęki bębny zagrzały się od tarcia, a woda wyparowała.

    Mgła, zwłaszcza w nocy, praktycznie uniemożliwia jazdę. Gdy jednak jest ona nieunikniona, należy jechać z włączonymi światła mijania, jeśli motocykl nie ma świateł przeciwmgłowych. Jechać należy bardzo ostrożnie, trzymając się prawej strony drogi. Dwa palce prawej ręki powinny znajdować się na dźwigni hamulca przedniego, stopa zaś nad dźwignią hamulca tylnego. Należy unikać wyprzedzania, a jeśli jest ono konieczne, nie wolno wyjeżdżać na część jezdni przeznaczoną dla jazdy w kierunku przeciwnym.

    Wiatr potrafi ułatwić lub bardzo utrudnić jazdę motocyklem, a zwłaszcza skuterem. Jeśli wieje w plecy, jazda jest bardziej ekonomiczna i łatwiejsza. Wiatr w twarz nie tylko męczy, ale również powoduje przegrzewanie się silnika, wyraźny spadek przeciętnej szybkości i wzrost zużycia paliwa.
    Przy silnym wietrze zmieniają się docierające do uszu motocyklisty odgłosy pracy silnika: przy wietrze w plecy lepiej słychać wydech, przy jeździe pod wiatr wydech słychać słabiej, wyraźniej zaś pracę silnika. W obu przypadkach motocyklista ma wrażenie, jakby w silniku działo się coś nienormalnego. Aby się upewnić, czy silnik działa prawidłowo, należy zatrzymać motocykl w osłoniętym miejscu i osłuchać silnik.

    Dokuczliwe są również wiatry boczne. Powodują one odchylenie prostego toru jazdy w chwili wjazdu w przerwę między domami, wyjazdu lub wjazdu w las lub inną osłonę drogi (tunel,wąwóz itp.).

    Zdradliwe i niebezpieczne są kałuże. Z daleka nie widać, czy kałuża jest głęboka, czy płytka. Widać tylko taflę wody. Czasem pod taflą wody znajduje się dół, zapadnięta nawierzchnia lub leżący kamień. Należy „zwolnić i przejechać przez przeszkodę wodną”, mocno trzymając kierownicę, w gotowości do korekcji toru jazdy. Innym niebezpieczeństwem jest tzw. aqa flaming. Jest to zjawisko unoszenia opony przez klin wodny. Zdarza się ono tym częściej, im kałuża jest głębsza, a stan bieżnika opony gorszy i opona bardziej zużyta.

    To tzw. leżący policjanci - poprzeczne garby o wysokości kilkunastu centymetrów i szerokości od 30 cm do 1 m. Technika przejeżdżania prze garby polega na wyhamowaniu przed przeszkodą i tuż przed najazdem, zwolnienie nacisku na hamulce, po to, aby zduszone hamulcami amortyzatory „wyprostowały” się uzyskując pełną wartość resorowania. W ten sposób przejedziemy najbardziej płynnie, bez „dobicia” resorowania.



Zapraszam na kolejne lekcje.
Włodzimierz Gąsiorek



Dodaj komentarz
Kod weryfikujcy
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Komentarz(*):
 


Wasze komentarze