Doświadczenia - Portal Edukacyjny - Wychowanie Komunikacyjne
Nauczyciele » Aktualności
Powiększ tekst:
Powiększ tekstPomniejsz tekst

Pani "Agatka" lepsza niż światła

15-04-2009, kategoria Aktualności

"Gazeta Olsztyńska" relacjonuje: Dyrekcja gimnazjum przy ul. Wyszyńskiego prosi miasto o przeprowadzacza, twierdząc, że jej uczniowie mają kłopot z bezpiecznym pokonaniem tej ruchliwej ulicy. Poparł ich wiceprezydent: - To lepsze wyjście niż kolejne światła - argumentuje. Komisja bezpieczeństwa: - Przecież w pobliżu są dwa przejścia z sygnalizacją.

Gimnazjum Katolickie nr 22 im. Świętej Rodziny znajduje się przy ul. Wyszyńskiego. To droga tranzytowa, jedna z najbardziej uczęszczanych arterii Olsztyna. I choć w pobliżu tej szkoły są dwa przejścia z sygnalizacją świetlną (przy krzyżówkach z ul. Pstrowskiego i z Żołnierską), to wielu uczniów wybiera zwykłe przejście z tzw. wyspą na wysokości marketu Biedronka. Po drugiej stronie ulicy znajduje się bowiem przystanek autobusowy i dzieciaki mają tędy najbliżej.

Dyrekcja gimnazjum twierdzi, że obawia się o bezpieczeństwo uczniów. - W marcu, tuż przed godz. 15 doszło do potrącenia jednej z naszych uczennic, która wracała z zajęć - mówi Teresa Krześlak, dyrektor gimnazjum. Władze szkoły wraz z samorządem uczniowskim spotkały się więc z przedstawicielami Urzędu Miasta. I poprosiły o zatrudnienie tzw. przeprowadzacza, który odpowiadałby za bezpieczne przejście uczniów w tym miejscu.

- Chcemy, by taka osoba opiekowała się naszymi uczniami w drodze na zajęcia i przy powrocie do domu. Chodzi więc tylko o godziny poranne i popołudniowe, gdy ruch jest największy - zaznacza dyrektorka. Wniosek rozpatrywała już komisja bezpieczeństwa ruchu drogowego przy Miejskim Zarządzie Dróg i Mostów. W jej skład wchodzą m.in. przedstawiciele miasta, policji, taksówkarze... I komisja negatywnie zaopiniowała ten wniosek. - W bliskiej odległości są bezpieczne przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną i należy nauczyć dzieci, aby z nich korzystały - argumentują drogowcy. To nie przekonuje Piotra Grzymowicza, prezydenta miasta, który zapowiada, że zatrudni przeprowadzaczy przy ul. Wyszyńskiego.

- Tak będzie i koniec - stwierdził prezydent. - Zobaczymy, jak sprawdzi się to rozwiązanie w praktce, przy tak ruchliwej ulicy. Jerzy Szmit, wiceprezydent miasta, odpowiedzialny m.in. za oświatę, dodaje, że ustawienie Pana "Stop" to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż kolejna sygnalizacja. - Wiadomo, że uczniowie chodzą do szkoły i wracają do domu w określonych godzinach, więc kierowcom nie powinno przeszkadzać ich bezpieczne przeprowadzanie przez opiekuna - mówi wiceprezydent. Szmit zapowiada, że sprawa bezpieczeństwa uczniów będzie jednym z tematów planowanego spotkania z dyrektorami placówek oświatowych. - Chcę się dowiedzieć, jaka jest skala problemu - mówi. Pierwsi przeprowadzacze pojawili się pod koniec lat 90. - To efekt programu "Bezpieczna droga do szkoły". Ich zatrudnianie było finansowane z rządowego funduszu pracy w ramach robót interwencyjnych - tłumaczy Janina Migdalewicz, dyrektor Zespołu Urzędów Pracy w Olsztynie. Przeszkoleni pracownicy dbają o bezpieczne przejście pieszych m.in. przez al. Piłsudskiego i na ul. Bałtyckiej.

Przeprowadzacz" lub popularnie: "Pani Agatka" czy "Pan Stop"; "Kapturek" - wyposażony jest w pomarańczowy strój z elementami odblaskowymi. Ma prawo dawać sygnały i polecenia zatrzymania pojazdów. Podnosi wówczas do góry kwadratową żółtą tarczę ze znakiem STOP. Kierowcy mają bezwzględny obowiązek podporządkować się wydawanym poleceniom, a zignorowanie sygnału może skutkować ukaraniem mandatem.



Dodaj komentarz
Kod weryfikujcy
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Komentarz(*):
 


Wasze komentarze